Pisałam wtedy pamiętnik,
Do dziś dnia nie zmieniłam zdania
Pomyślałam że przepisze dziś fragment moich myśli i wywodów z 2003-ego roku
Kto powiedział, że osoba dorosła musi być poważna
-na pewno się pomylił
NIE MUSI BYĆ POWAŻNA
Może się cieszyć jak dziecko , ja tam jej pozwalam,
Dorosła osoba może skakać w górę.
Gniewam się na ludzi , którzy gaszą innych, dlatego, że sami są zamknięci i powściągliwi , hamują innych przed ich autentycznością .
Kto każe powstrzymywać uśmiech?
-Bóg? – Czy Bóg tak robi?
-Czy On unieszczęśliwia ludzi? I każe im być poważnymi ?
-Czy mówi raczej by stać się jak dzieci?
Hę – taka osoba mogła by być na tyle miła by nie zabraniać innym się cieszyć
Tak łatwo jest ranić i gasić
A kto pociesza?
Kto rozwesela?
Ja chcę i proszę Cię Boże
Nie gaś mnie
Chcę od dziś cieszyć się –chcę być osobą prostą i radosną , chcę pokazywać zęby wszystkim,
Którym się da , chcę zarażać innych uśmiechem, chcę , żeby ze mnie wytryskiwała rzeka radości , całe morze radości , chcę być niepohamowana, trochę szalona , trochę postrzelona, chcę na wszystkie problemy reagować z humorem
Myśląc – o coś nowego – ciekawe.
Jak Bóg mnie z tego wyprowadzi?
Wierzę że mój Bóg ma poczucie humoru i leczy uśmiechem
Boże mój , niech tak jak piorun wystrzeli we mnie morze Twojej radości i miłości , chcę więcej i więcej.
Nie obchodzi mnie to , ze ktoś może mną wzgardzić .
Obchodzi mnie to – czy Ty wolisz mnie sobą ?
Czy chcesz bym była zamknięta (zabetonowana) i ściśnięta
Chcę być szalona , nie chcę grzeszyć , ale cieszyć się , śmiać na całego wariować , radować
Chcę aby moje oblicze było rozpromienione.
Dziś 7 sierpnia rok 2013
Zdania nie zmieniłam
Cieszę się , że parę lat temu podjęłam decyzję
By nie zwracać uwagi na ludzi bez humoru, na tych co Gasza i tłamszą i co myślą
Przeżyłam te lata dobrze
Śmiejąc się do rozpuku i do woli
Rozweselając ludzi, dając im chwile relaksu wpływając na ich życie w pozytywny sposób
Nie żałuję ani jednego uśmiechu, ani jednego wygłupu
Ani jednego żartu. Pozwoliłam sobie być sobą , nie jeden raz usłyszałam od przyjaciół, że podziwiają mnie, że pomimo wszystko śmieję się , to im się podoba, itd.
Wiem, że wtedy podjęłam dobra decyzję
Gdy człowiek stoi przed decyzją czy będzie się śmiał czy nie
Zawsze najlepszym wyborem jest raczej być wesołym niż poważnym
TO JEST DOBRY WYBÓR
Wczoraj jechałam autobusem z koleżanką
Przydarzyła się nam sytuacja, że były korki , jechałyśmy strasznie długo autobusem,
Policja zablokowała ulicę , był upał 30 stopni
My sobie głośno rozmawiałyśmy i na skrzyżowaniu była scena,
Był mężczyzna rozwścieczony – krzyczał –jego krzyk był pełen nienawiści
To było jak atak na policję na ruch na tłum , był pewny siebie – wydawało się że miał rację
Jemu na pewno się tak wydawało, nie było to przyjemne patrzeć jak on się tak drze,
Jak poniża policjantów, za to że zablokowali ruch, policjanci nie byli pewni siebie – byli młodzi , pozwolili by sobie wejść na łeb takiemu człowiekowi, byli słabi, ALE MIELI RACJĘ – blokowali ruch , ponieważ straż pożarna gasiła obok budynek
Dziwne było to że człowiek który darł się wniebogłosy – wydawało się ze miał rację. Wyszedł z samochodu na skrzyżowaniu , machał rękami na policjantów i krzyczał narzucając coś .Gdy na niego patrzałam denerwowałam się - wywoływał swoim zachowaniem nerwy. to była AGRESJA połączona z siłą i pewnością siebie- PONIŻANIE.
A policjanci którzy chronili życie tak naprawdę z powodu braku pewności siebie, wydawali się niepewni i z pewnością był to dla nich trudne słyszeć tego rozwścieczonego kierowcę.
Zachowanie tego człowieka skomentowałam na głos.
Powiedziałam głośno – I TAKI CZŁOWIEK ZEPSUJE HUMOR 10-15-stu OSOBOM I POTEM TE OSOBY ZEPSUJĄ HUMOR KOLEJNYM i tak oto jeden człowiek na wpływ na to by wiele innych osób się kłóciło,
na następnym przystanku, gdy mężczyzna opuszczał autobus -podszedł do mnie i powiedział:- To co Pani powiedziała było bardzo mądre. Ma Pani rację - ten człowiek zepsuje humor wielu osobom, a one zepsują następnym. Bardzo ciekawie to Pani ujęła. Gdyby ten człowiek nie podszedł do mnie nie zwróciłabym uwagi na to że warto takie rzeczy mówić , to co dla nas wydaje się oczywiste, dla innych jest odkryciem.
Możemy mieć na ludzi dobry , albo zły a nawet bardzo zły wpływ,
NA MOJEJ ULICY SŁYSZE OD TYGODNIA RÓŻNE WRZASKI I KŁÓTNIE
Agresja pełną gębą , - ludzie nawzajem się poniżają i wyżywają na sobie,
Naprawdę ciężko tego słuchać
Wyciągnęłam z tego mądry wniosek
Że tak samo jak zaraźliwy jest śmiech i dobro
Tak samo zaraźliwa jest złość, nienawiść , agresja i krzyk.
Matka krzyczy na dziecko a potem to dziecko krzyczy na swoje dzieci
itd itd itd i tak w ten sposób rozszerza się zło -tak samo jak i dobro na tym świecie. Człowiek ukuje kogoś przykrym słowem , osądem - nosimy to w sercu i co możemy z tym zrobić ?
Pytanie - czy chcemy? czy jesteśmy na tyle silni i świadomi swoich decyzji?
Boże daj łaskę aby ludzie w Polsce mieli łaskę podejmować dobre wybory
Takie by mieć dobry humor, by się śmiać by jednak mieć miłość i nieść pomoc zamiast bólu itp
Zarażać śmiechem a nie tylko krzyk złość i wściekłość
Proszę Cię by ludzie których spotykamy mieli łaskę usłyszeć coś miłego
Spotkać coś wesołego , aby jak najwięcej osób mogło tak jak ja w 2003 roku podjąć tę właściwą decyzję, której się będą trzymali . Dziękuję Ci za to, że podjęłam taką decyzję , kocham Cię Jezu jesteś wspaniały.
Mam nadzieję że mój pamiętnik, komuś pomoże
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz