oooo

Z każdym dniem bądz mniej osobą którą byłeś
a coraz bardziej osobą którą chcesz być

Moje urodziny

Wczoraj były moje urodziny
Był to jeden z najpiękniejszych moich dni
Byłam bardzo szczęśliwa
z niecierpliwością czekałam na prezent od Maji i od Radka

cieszę się że już jest zdrowa dusza moja
cieszę się że już się ciesze z urodzin

kiedyś.. nie cieszyłam się
Pamiętałam dzień urodzin jak jechałam na pogrzeb Tadka
i już myślałam że zawsze tak będzie
że zawsze w urodziny będzie mi przykro

..aż do wczoraj

Bóg cudownie uleczył moją chorą duszę
Najpierw Agnieszka
wysłała mi paczkę na walentynki
do paczki dorzuciła prezent urodzinowy
jak tylko listonosz przyniósł mi do domu tę ogromna paczkę
od razu złapałam za telefon i otwierając ją zdawałam relację Agnieszce
pierdół tam było ze dwa tysiące :) hihi
pytałam się co do czego służy

z tej całej paczki od niej
najbardziej ucieszyłam się z bambonierki
głupia bambonierka,
ale dzień wcześniej jak stałam w sklepie w kolejce
pewien młody chłopak kupował swojej dziewczynie bambonierkę
moje serce było strasznie smutne..

otwieram paczkę i widzę bambonierkę
dokładnie taką samą

nie wiem jak to się dzieje
że drugi człowiek
impulsywnie sięga po taką właśnie rzecz
aby druga dusza
leczyła się

ta bambonierka od Niej
jest dla mnie wyrazem miłości Boga
jest obrazem , ze on widzi
każdy mój ból
smutek i łzę

czuję się kochana

dzięki tej słodkiej milce

wydaje mi się że resztę prezentów zapomnę,
chyba że na nie będę natrafiać

ale tej bambonierki nie zapomnę nie o nie
nigdy

pudełko na spinacze z magnesem
drugi taki drobiazg
pobiegłam od razu do sklepu kupić spinacze
(przy okazji klientce w tym sklepie sprzedałam foremki do pieczenia)
-moja klientka powiedziała mi :- jak ja mam z Panią dobrze :)
cieszyła się z zakupu tych foremek , mi zresztą tez się spodobały
i też postaram je sobie zakupić , nawet nie wiedziałam że takie one ładne

wrzuciłam spinacze do tego pudełka i ciesze się że mam coś
co lubię , - lubię dostawać takie drobiazgi ze sklepu papierniczego


Wracając do paczki od Agnieszki
od paczki się wszystko zaczęło
kupiła Ci ona u mnie parę rzeczy
a ja dlatego że ją polubiłam
podarowałam jej parę prezentów i dorzuciłam do Paczki
wiele radości sprawiło mi to że dałam jej prezenty
i nie wiem czy ona się z tego bardziej ucieszyła czy ja

i się zaczęło

potem ja wysyłałam paczki dla niej a ona dla mnie

trochę się to rozpędziło i wymknęło mi spod kontroli
bo Ona okazała się o wiele hojniejsza niż ja

i teraz kolejna droga paczka a ja kurka nie mam czym się odwdzięczyć
i się męczę teraz

musiałabym pobyć sobie u niej w domu aby zobaczyć czego ona nie ma
co potrzebuje, co lubi dostawać. Teraz tylko się boję że ona się rozczaruje, a tak fajnie to się zaczynało

podarunki są fajne

zwłaszcza takie nieobowiązkowe

ale gdy wkrada się obowiązek odwdzięczania się to już psuje się cały urok


Wracając do tematu urodziny
Był u mnie Radek i Maja z dziećmi
samo to że byli to już jest dla mnie coś wielkiego
czuję się szczęśliwa
zapowiedzieli że mają dla mnie prezent jakiego pragnęłam
myślałam że może to będą rolki
albo jakiś inny tani badziew

ale to co mi podarowali
to kurka przegięcie totalne
dostałam mikser sokowirówkę , młynek do kawy i nie wiem co jeszcze jest w tym wszystkim robocie dodatków
ze trzy stówki minimum beknęli
i do tego dorzucili mi jeszcze stówkę od ojca
oj , trza było ta stówkę podzielić i mniej wydać
na ten robot

a tak stówka od taty poszła na mopy

mam aż za dużo od Was
co mogę powiedzieć

D Z I Ę K U J Ę

ale te krótkie słowa nie wyrażą tego co czuję

ludzie – wiecie co ?
Ja o takim mikserze marzyłam od wielu wielu lat
uwielbiam sok z marchewki
sok z buraków
czy nawet ziemniaki na placki ziemniaczane sobie zmielę w minutkę
(zrobiłam je dzisiaj placki ziemniaczane
-gdyby ktoś widział mnie jak ja to przyrządzam z jaką radością
satysfakcją i z jakim uczuciem)

Boże! Jak ja się z tego bardzo cieszę !

zobaczcie sami jak wygląda mój wczorajszy prezent :)



Huuuuurrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaa!!!

Trafiliście mi z tym prezentem

oj trafiliście

że tez wam kasy nie było na to szkoda

bo mi było szkoda.. od dawna chciałam go sobie kupić ,, ale jakoś zawsze
wydatek bolał tak, że nie kupiłam sobie miksera, a marzenie o nim pogrzebałam
i udawałam że nie ma marzenia, aby mi smutno nie było.
kiedy można marzyc to się marzy ale kiedy nie można to się tak właśnie udaje

przez pięć następnych lat na pewno macie zagwarantowaną moją radość i wdzięczność


Jestem szczęśliwa
że mam was
całych i zdrowych

i szczęśliwa

że jesteście w takim miejscu w jakim jesteście

i że was stać

na taki prezent

-że Wam tez szkoda nie było


kiedyś..
jak bardzo chciałam mu sprawić prezent Radkowi taki aby się ucieszył
i pytałam wtedy ojca, co mam kupić dla Radka aby się ucieszył
Tato powiedział mi wtedy weź jego zegarek i napraw mu bransoletę
wzięłam więc, naprawiłam i dałam mu zreperowany
Boże jak on się wtedy cieszył
nie zapomnę nigdy
to była taka wielka radość on skakał z wdzięczności
byłam wtedy bardzo zadowolona i dumna z siebie
miło wspominam tą jego radość
minęły lata
i co mam -
-to samo z powrotem

dziękuję :)


Uratowaliśmy dziecko

Wracając dziś od lekarza
dzieci bawili się na wielkich workach
obiecałam Adriankowi że pójdziemy do tych worków
podeszliśmy do dzieci
Adrianek wlazł na worek był on dla mnie po pas gdy leżał
nie było to bezpieczne miejsce,
nie chciałam tam iść ze względu na bezpieczeństwo, ale
Adrianek tak bardzo mnie o to prosił że poszliśmy
i zobaczyłam że dzieci ok 15-16 lat -próbują uwolnić chłopca
wpadł pomiędzy worki i zaklinował się
miał obie nogi zaklinowane i nie mógł wyjść stamtąd ani do niego nie dało się zejść bo to było za wysoko
Adrianek grzecznie stał w jednym miejscu
a ja próbowałam pomóc dzieciom przewrócić ten ogromny worek
było on dwa razy taki jak ja i jak rozłożę szeroko ręce taką miał szerokość , był bardzo ciężki i wcale nie było to łatwe
około 6-ciu albo 7-miu chłopców pchało ten worek z całej siły aby go przewrócić , i ja starałam się mocno -ze wszystkich sił, długo to trwało
i już myślałam o tym aby wezwać straż pożarną , bo poddawałam się
około 4 minut wysiłku wszystkich nic to nie dawało , byłam już zniechęcona, ale podszedł ktoś i pomógł i wreszcie się udało wywróciliśmy ten wielki worek i uwolniliśmy dziecko
byłam dumna z siebie że podeszłam , że pomogłam
czułam się jak bohaterka, wiem że moja pomoc dzisiaj była im potrzebna. W moim sercu była radość i duma.

Brak komentarzy:

z You Tube