Dzień dziecka
Wyszykowałam się w tym dniu
miałam zamiar iść do kościoła
o 10 tej rano odbierałam Adrianka z dworca
był z ojcem we Włodawie
ale jakoś mnie to rozwaliło i znów do kościoła nie poszłam
Poszłam natomiast z mają i dziećmi do wesołego miasteczka,
na zdjęciach widać jak Adrianek bał się
w tunelu strachu
jak tylko wyszedł z kolejki
mówił łał łał
tak jakby powtarzał
po jakimś stworku stamtąd
wystarczy spojrzeć na miny dzieci
i widać jaka była impreza
bawiliśmy się świetnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz