....innym razem natomiast
jak zjeżdżałam windą w urzędzie miasta
zajadałam marchewkę
i pewien Pan patrzył się tak jakoś na mnie dziwnie więc
się do niego uśmiechnęłam
i wytłumaczyłam, że ja sprzedałam właśnie obieraczkę do warzyw
i tak jakoś szkoda mi było tej marchewki wyrzucać więc ją jem:)
oczywiście sprzedałam obieraczkę i temu Panu :) ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz